Pisząc we wrześniu 2021 roku pierwszy artykuł na temat świetnej aplikacji do tworzenia kosztorysów – KIS LIST – nigdy bym nie przypuszczała, że poczuję się w obowiązku wrócić do tego tematu.
Dlaczego? Ponieważ przez ten czas aplikacja zyskała tyle nowych funkcji, które za każdym razem mnie zaskakują, że byłoby nierozsądne, gdybym to przemilczała.
Jeżeli jesteś projektantem wnętrz i nadal tworzysz ręcznie listy zakupowe dla klientów – przestań, bo mam dla ciebie narzędzie, które pozwoli ci zaoszczędzić dziesiątki godzin.
Zakładając konto w aplikacji KIS LIST, pobierasz wtyczkę do swojej przeglądarki. Następnie będąc na stronie przedmiotu, który cię interesuje, klikasz na ikonę wtyczki, po czym wyświetla się okno, w którym w większości przypadków, automatycznie zaciągane są dane produktu ze sklepu online.
W trakcie tworzenia listy, klient na bieżąco może widzieć jej podgląd w przeglądarce oraz akceptować/odrzucać poszczególne propozycje i dodawać swoje uwagi. Dany produkt może pojawić się w specyfikacji w kilku wersjach, ale żeby ceny poszczególnych przedmiotów nie wliczały się w zbiorczą wycenę, wystarczy zaznaczyć te pozycje jako opcje.
Po ustaleniu wszelkich szczegółów, finalną wersję spisu, przesyłamy inwestorowi w formacie arkusza kalkulacyjnego bądź PDF.
KIS LIST to teraz nie tylko narzędzie do tworzenia kosztorysu, ale również platforma do komunikacji z inwestorem. Z dodatkowych ułatwień mogę wymienić:
Więcej informacji o nowościach i wszystkich funkcjach aplikacji, znajdziecie m.in. na kanale YouTube KIS List.
Ja ze swojej strony mogę was jedynie zachęcić do darmowego przetestowania i sprawdzenia wszystkich zalet na własnej skórze. Łap link do rejestracji KIS LIST, a otrzymasz 30 dni gratis przy zakupie dowolnego planu.